06 listopad 2009

minął rok od powrotu do domu ...

... i myślimy tylko o tym by znowu być tam gdzieś i doświadczać życia.

Paradoksem jest, że w dzisiejszym świecie tak zglobalizowanym, gdy nie ruszając się z fotela, popijając kawę możemy odszukać w internecie odpowiedzi na każde pytanie, pozyskać nieprzebrany ogrom informacji, zajrzeć w każdy zakątek ziemi, tak mało wiemy o świecie. Rozwój cywilizacyjny to nieustanny proces zamiany wolności na kontrolę w imię bezpieczeństwa, niepewności na przewidywalność, niepokoju na jałowy stan ukojenia.

Nadeszły czasy gdy miłość swój koniec znajduje w jednym smsie a początek w internecie. Łatwość dostępu do wiedzy powoduje, że ta zpowszedniała. Zamiast zdobywać - wyszukujemy. Boimy się konfrontacji z problemami. Patrzymy za gotowym rozwiązaniem. Lęk by stawić czoło życiu paraliżuje. Odeszły czasy kiedy człowiek spotykając przeszkodę na swojej drodze poprawiał pas i stawiał jej czoła. Nie miał innego wyjścia. Siła własnych rąk, fantazja oraz mądrość były cechami, które decydowały o przetrwaniu. Nie był to wtedy świat obcy, dziki i surowy. Lasy, stepy i morza nigdy nie były nam niedostępne. W czasach kiedy wędrówka trwała cały dzień, traciło znaczenie - jak daleko, a nabierało - kiedy. Staliśmy się zbyt leniwi i przyzwyczajeni do wygód by pomyśleć, że jesteśmy w stanie żyć bez sprzętu za setki złotych i wędrować gdzie tylko chcemy.

W podróży zasmakujesz przyjaźnie mierzonej nie ilością gadżetów a lojalnością i czasem. Przyjdzie ci stawać ze słońcem, uczyć się od starszych i opiekować się tym co zjesz. Przypomnisz sobie szacunek do chleba zdarzy się, że jeść będziesz z piaskiem, dziękując opatrzności za każdy kawałek strawy. W noc będziesz mieć uszy i oczy otwarte. Może zgubisz buty, przyjdzie spać w wilgotnych pieleszach a odpoczywać będziesz w deszczu ale nie zgubisz pogody ducha a radość i piękno nauczysz się czerpać z każdego dnia, źdźbła trawy, kamienia i powiewu wiatru w koronach drzew. Jedyne co musisz to otworzyć swe serce na otaczające cię dobro. Poznaj smak, nie tyle przygody – a życia.