W morzu Islamu, rozciagajacym sie od Turcji po Kaszmir, plemie zamieszkujace trzy doliny - Rumbur, Brumburet i Birir, odlegly zakatek Pakistanu niedaleko afganskiej granicy, w jakis tajemniczy sposob zachowalo wlasne wierzenia i tradycje.
Przechadzanie sie po okolicznych wioskach przypomina troche zwiedzanie skansenu, z tym ze u Kalaszy dzieje sie to naprawde. Zachowali tradycyjne ubiory, wierzenia i rytualy. Kalasze uznaja sie za potomkow Alexandra Wielkiego, ktory w zamieszlych czasach z sobie tylko znanych pobudek goscil w tych regionach przez czas nieokreslony. Legenda ta, choc bardzo romantyczna, nie ma naukowego potwierdzenia. Na korzysc wersji Kalaszy moze swiadczyc ich jasna cera i niebieskie oczy.
Trudnym do pominiecia jest fakt, ze Kalasze pedza pierwszorzedny bimber i calkiem niezle winko. Pakistan jest pustynia jesli chodzi o szeroko pojeta rozrywke, tak wiec dostep do wina - rocznik wtorek, glosniczkow podlaczonych pod MP3 i hotelu, w ktorym bylismy z towarzyszacymi nam Lidka (Madzia) i Michalem, jedynymi goscmi, zaobfitowal kilkoma imprezami, z ktorych najlepiej pamietam szalone tance i miejscowych Kalaszy krzyczacych po polsku - Te kocie ruchy bracieeeeee!!!
Niestety wyglada na to, ze dni Kalaszy sa policzone. Islam powoli wypiera ich kulture. Juz teraz w dolinie Brumburet Muzulmanie stanawia wiekszosc osadnikow a odwazne i rezolutne Kalaszki po przejsciu na Islam, momentalnie staja sie wstydliwe, strachliwe i zamkniete w sobie. Ortodoksyjne podejscie do religi powoduje, ze UNESCO boi sie ingerowac w sytuacje. Z rozmow z Kalaszami i znajomymi z Pakistanu wynika, ze za dziesiec lat moga byc juz tylko wspomnieniem.
.

.

.
4 komentarze:
Jacyś tacy dziwnie biali Ci wasi nowi bracia! Pozderowionka!! Ania&
Hej Pozdrowienia z Kopenhagi.
Przed wiazdem do Iranu pamietajcie, ze nie mozna korzystac tam jedynie z Iranskich kart kredytowych :) - my nie wiedzielismy i troche skomplikowalo, a zarazem uatrakcyjnilo pobyt w tym kraju.
Jak juz wypijecie Tyskie w Gdyni to wpadnijcie na Tuborga do Danii.
pozdrawia Baszan w imieniu ekipy z Malezji!!!
blad
powinno byc:
"Przed wiazdem do Iranu pamietajcie, ze mozna korzystac tam jedynie z Iranskich kart kredytowych :) - my nie wiedzielismy i troche to skomplikowalo, a zarazem uatrakcyjnilo pobyt w tym kraju."
Deprecha dopada permanentna. Dwa miesiące symuluję, że żyję. A tu do pracy trzeba iść ueee. Czemu jo wrócił? Pozdrówcie obce strony...
Kriss
Prześlij komentarz