Jak pisalem wczesniej, plany na przyszlosc zmienily nam sie radykalnie, wizja spedzenia najblizszych kilku lat na tropikalnych wyspach, pracujac jako instruktorzy nurkowania, prysnela jak banka mydlana. Troche nam przykro i troche sie cieszymy, bo mimo ze tu pieknie i tropikalnie, bardzo tesknimy za domem. Obiektywnie rzecz biorac opuscilismy domowe pielesze prawie 4 lata temu i chyba przyszedl czas obrac trajektorie powrotna. Sama mysl o zawartosci lodowki w polskim domu sprawia, ze dostaje drgawek i zaczynam sie slinic. Wiem, ze moze to zabrzmiec niedorzecznie, ale perspektywa stalego dostepu do pralki czy posiadania wiecej niz 3 pary majtek powoduje, ze palmy i lazurowe morze traca cos ze swojej atrakcyjnosci... Jak to mowia – wszedzie dobrze tam, gdzie nas nie ma – a w Polsce nas nie ma.
Nie zamierzamy jednak odpuszczac tak latwo, ogien przygody wciaz w nas plonie i mimo ze, ostatnio odrobine przygasl, nadal czujemy jego przyjemne cieplo w naszych duszach. Do domu bedziemy wracac powoli ladem, zachaczajac o kilka krajow Azji centralnej, tak wiec pojawi sie jeszcze kilka fotek i lakonicznych relacji na blogu.
Tymczasem cieszymy sie z naszych ostatnich dni w Malezji, jutro spotykamy sie z naszymi internetowymi znajomymi i kolegami po fachu, podroznikami, ktorych przygody mozna sledzic na blogu www.neverendingtrip.net. Planujemy troche pojezdzic razem, dac kilka nurow i nacieszyc sie ostatnimi dniami w tym magicznym kraju. 18-stego lecimy z Singapuru do Indii (juz czuje to zatrucie pokarmowe:) a dalej powoli, acz nieuchronnie, w obiecia naszej polskiej rzeczywistosci.
Jak to ktos kiedys zaspiewal – Mama, I’m coming home – a ja dospiewam – wiec ugotuj rosol, duzo rosolu!
3 komentarze:
Ja też sie trochę cieszę a trochę nie bo co ja będę czytać i kto mi będzie psuł humor tymi cholernymi zdjęciami!? Prawdę mówiąc czekamy na wasz powrót i liczymy na kolejne historie już twarzą w twarz przy POLSKIM piwku, po rosołku oczywiście. Pozdrowienia i życzymy szczęsliwego i szybkiego powrotu. Buziaki!!! Ania &...
no, my juz konczymy budowe tunelu w Sopocie, Gdynie tez po malu przystrajamy, z remontem bulwaru sie nie wyrobimy chyba do Waszego przyjazdu, no ale badzcie wyrozumiali, jupijajej:-)slub bedzie co nie:D:D:D:D:D:D:D:D
Ula to wszystko co robicie jest fantastyczne. Rano na naszej klasie znalazłem linka do bloga i oczu ani duszy oderwać od ekranu nie mogę:) Inny świat.Wspaniała przygoda.Nikt Ci tego nie zabierze!
Jak tak patrzę na to wszystko, to zły jestem na siebie, że wstaję codziennie o tej samej godzinie, chodzę spać w tym samym łóżku. Świat jest większy.
Podziwiam odwagę.
Pozdrawiam Was serdecznie i podbijajcie dalej!:)
Tu pod biało-czerwonym sztandarem niewiele się dzieje. Nasi piłkarze znów dali d*** i muszą grać o wszystko:)
Marcin D:) Podobnie jak "krzygal" kolega z Okrajnika:) Choć nie tylko, bo i spod Klasztoru:):)
Trzymajcie się!
Prześlij komentarz